Piotr Słysz Brak komentarzy

Hiszpański organ ochrony danych osobowych (AEPD) po około rocznym postępowaniu nałożył karę w wysokości ćwierć miliona euro na organizatora krajowych rozgrywek piłkarskich La Liga. Przyczyną sankcji był brak przejrzystości przy pozyskiwaniu zgód od użytkowników aplikacji mobilnej tej organizacji.

Szpieg w kieszeni

Zarzewiem sprawy była funkcjonalność pozwalająca aplikacji zbierać i wysyłać na serwery La Liga dane o położeniu telefonu (GPS) oraz wyfiltrowaną próbkę dźwięku (dzięki zgodzie użytkownika na korzystanie z mikrofonu jego telefonu), by potwierdzić czy i gdzie w danym momencie użytkownik ogląda mecz. Stąd La Liga pozyskiwała dane na temat lokali, w których ogląda się mecze i weryfikowała wywiązanie się z opłat licencyjnych za publiczne transmisje.

Sprawa wywołała skandal, gdyż fani futbolu ze zdziwieniem odkryli, że stali się tajnymi agentami La Liga.

AEPD – La Liga: Dogrywka na karne

Jak łatwo się domyślić, stowarzyszenie piłkarskie nie zgodziło się z decyzją AEPD i sprawa skończy się przed sądem. Na swoją obronę La Liga podnosi argument, że zasady działania aplikacji były opisane w warunkach korzystania, na które użytkownik musi wyrazić zgodę, a dodatkowo aktywacja mikrofonu wymagała ponownej zgody użytkownika.

Natomiast Organ nadzoru twierdzi, że zgody były sformułowane w sposób niejasny. Brak przejrzystości spowodował, że kibice nie byli w 100% świadomi tego, na co się zgadzają. Przecież podstawowe funkcje tej aplikacji to śledzenie wyników i statystyk rozgrywek.

Kto ma rację? Z ciekawością czekamy na ostatni gwizdek sędziego.

Informację podał portal Niebezpiecznik.pl.

 

Autor wpisu: Emilian Kujawski